King Kazu nie do zdarcia. Miura zagra także w sezonie 2026
Kazuyoshi Miura nie zamierza kończyć kariery mimo 58 lat na karku. Legendarny napastnik jest bliski gry w trzeciej lidze japońskiej, co oznaczałoby jego 41. sezon w zawodowym futbolu
Jak informują japońskie media, Kazuyoshi Miura ma trafić do Fukushima United na zasadzie rocznego wypożyczenia. Oznaczałoby to kontynuację kariery również w sezonie 2026. Ostatnie rozgrywki „King Kazu” spędził w Atletico Suzuka, występującym na czwartym szczeblu ligowym w Japonii. Transfer nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony.
Miura to jedna z największych ikon azjatyckiej piłki. Były reprezentant Japonii od ponad czterech dekad nieprzerwanie pozostaje czynnym zawodnikiem, a w lutym skończy 59 lat. W poprzednim sezonie rozegrał siedem spotkań ligowych, choć jego zespół spadł do lig regionalnych po przegranych barażach.
W przypadku Miury nawet kwestie formalne stały się częścią legendy — jego transfery często ogłaszane są 11 stycznia o godzinie 11:11, co nawiązuje do numeru „11”, z którym jest kojarzony od lat. Potencjalny angaż w Fukushima United to kolejny dowód na to, że wiek w jego przypadku pozostaje jedynie liczbą.
„Dopóki czuję radość z gry i mogę pomagać drużynie, nie widzę powodu, by kończyć” – cytują Miurę japońskie media sportowe.
Kariera Kazuyoshiego Miury dawno przekroczyła granice sportu i stała się fenomenem kulturowym. Choć jego wpływ na boisko jest dziś ograniczony, sama obecność „King Kazu” w lidze działa inspirująco na młodszych zawodników i przyciąga uwagę całego piłkarskiego świata. W 2026 roku Japończyk znów zapisze się w historii.
Captain of Japan vs the Socceroos in 1996 at Bob Jane Stadium. Still playing in 2025. King Kazu! 👑 pic.twitter.com/t28QhgUxtv
— Les Street (@official_lesdog) July 28, 2025

Komentarze 3
do Ekstraklasy!
do Widzewa!
albo do Legii, po spadku do 1 ligi XD
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?