Legia wygrała w debiucie Iordanescu, ale awans nadal wisi na włosku

Ilya Shkuryn Legia

Legia Warszawa rozpoczęła eliminacje Ligi Europy od wygranej 1:0 z FK Aktobe, a mecz ten był jednocześnie debiutem Edwarda Iordanescu na ławce trenerskiej stołecznego klubu

Choć wynik cieszy, przewaga przed rewanżem w Kazachstanie może okazać się zbyt skromna.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem doszło do zamieszania – w wyjściowym składzie gości znalazł się nieuprawniony do gry Artur Szuszenaczew. FK Aktobe w ostatniej chwili dokonało zmiany, wprowadzając Oralchana Omirtajewa. Gdyby tego nie zrobili, groziłby im walkower.

Sam Omirtajew mógł zostać bohaterem, gdy wpakował piłkę do siatki Legii, jednak VAR wykazał spalonego i gola nie uznano.

Legia dominowała w posiadaniu piłki, ale długo nie potrafiła stworzyć klarownych okazji. Przełamanie przyszło w 25. minucie – Wahan Biczachczjan huknął z dystansu, nie dając szans bramkarzowi i zdobył jedyną bramkę meczu. 

Ormianin mógł podwyższyć wynik jeszcze przed przerwą, ale tym razem spudłował po świetnym dośrodkowaniu Morishity.

Po zmianie stron bliscy trafienia byli m.in. Bartosz Kapustka oraz Ilja Szkurin, ale bramkarz Aktobe – Andrei Vlad – ratował swój zespół znakomitymi interwencjami.

W końcówce gospodarze musieli drżeć o wynik. Jayro Jean zmarnował świetną okazję, a w ostatnich sekundach piłka po rzucie rożnym trafiła w rękę Steve’a Kapuadiego. Po analizie VAR sędzia nie wskazał jednak na „wapno”.

Legia zachowała cenne, choć minimalne prowadzenie. Rewanż w Kazachstanie odbędzie się w przyszłym tygodniu i zapowiada się na trudną przeprawę.

Komentarze 5

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
9 miesiące 1 tydzień temu

moze i nie najlepszy mecz, ale poradzimy sobie z kazachami!

Reklama 18+