Mourinho wściekły po klęsce. Piłkarze Benfiki ukarani nocą w Seixal

Jose Mourinho like a boss

Jose Mourinho nie zamierzał zamiatać porażki pod dywan. Po bolesnej eliminacji z Pucharu Ligi szkoleniowiec Benfiki zarządził drastyczną karę – nocleg całej drużyny w klubowym ośrodku treningowym.

Benfica przegrała 1:3 ze SC Bragą w półfinale Taca da Liga na Estádio Dr. Magalhães Pessoa. Lizbończycy kończyli mecz w osłabieniu, a porażka została w Portugalii uznana za kompromitującą. Reakcja Jose Mourinho była natychmiastowa – zawodnicy mieli spędzić noc w ośrodku treningowym w Seixal, zamiast wracać do domów.

Mourinho prowadzi Benfikę od początku sezonu i do tej pory zanotował 14 zwycięstw w 23 meczach, jednak środowa porażka wyraźnie uderzyła w ambicję szkoleniowca. Odpadnięcie z Pucharu Ligi przekreśliło jeden z celów sezonu i – zdaniem trenera – obnażyło brak odpowiedniej mentalności w kluczowym momencie.

Portugalczyk słynie z twardych metod i zarządzania szatnią poprzez presję. Decyzja o nocowaniu w Seixal ma być formą psychologicznej kary i impulsu do refleksji przed kolejnymi wyzwaniami. Benfica w najbliższym czasie zmierzy się z FC Porto w ćwierćfinale Pucharu Portugalii, co dodatkowo podnosi stawkę.

„Zawodnicy będą spać w Seixal. W czwartek mamy trening, w piątek również. Mam nadzieję, że będą spać tak jak ja – czyli wcale. Chcę, żeby myśleli. Ja na pewno będę” – powiedział Jose Mourinho na konferencji prasowej po meczu z Bragą.

To klasyczny Mourinho: demonstracyjny gest, jasny sygnał dla szatni i próba wstrząśnięcia zespołem przed kluczowym spotkaniem z Porto. Ryzyko jest oczywiste – takie metody mogą zmobilizować, ale też pogłębić napięcia. Najbliższy mecz pokaże, czy „noc bez snu” w Seixal była impulsem do odbudowy, czy tylko symbolem frustracji trenera.

 

Komentarze 1

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
3 miesiące 1 tydzień temu

nawet nie wiedzialem ze Jose teraz w Portugalii

Reklama 18+