Lewandowski w ochronnej masce. Decyzja przed Bilbao dopiero zapadnie
Robert Lewandowski wrócił do treningów po złamaniu kości oczodołu, ale jego występ w najbliższym meczu ligowym wciąż stoi pod znakiem zapytania. Napastnik Barcelony ćwiczył indywidualnie w specjalnej masce ochronnej.
W środę Polak trenował osobno po urazie, którego doznał w miniony weekend w starciu z Villarreal CF. W sobotnim meczu 27. kolejki La Liga FC Barcelona zmierzy się na wyjeździe z Athletic Bilbao i dopiero przed tym spotkaniem zapadnie ostateczna decyzja w sprawie występu kapitana reprezentacji Polski.
Do kontuzji doszło po przypadkowym uderzeniu barkiem w twarz. Mimo urazu Lewandowski zdołał jeszcze zdobyć bramkę, ustalając wynik meczu na 4:1, jednak kilka dni później nie znalazł się w kadrze na starcie z Atlético Madryt w Pucharze Króla. Barcelona wygrała 3:0, ale odpadła z rywalizacji po wcześniejszej porażce 0:4 w Madrycie. Według hiszpańskich mediów piłkarz bardzo chciał wystąpić już we wtorek, lecz sztab medyczny uznał, że ryzyko jest zbyt duże.
Jak informuje „Mundo Deportivo”, szanse na występ 36-latka w Bilbao są spore, choć jeśli pojawi się na murawie San Mamés, prawdopodobnie zagra w specjalnej masce ochronnej. Lider tabeli ma obecnie 64 punkty i o cztery wyprzedza Real Madryt, dlatego każdy mecz może mieć kluczowe znaczenie w walce o tytuł.
Robert bardzo chciał zagrać już we wtorek, ale lekarze uznali, że to za wcześnie i ryzyko jest zbyt duże – podaje „Mundo Deportivo”.
Ewentualny brak Lewandowskiego w meczu z Athletic byłby dla Barcelony poważnym osłabieniem, zwłaszcza w kontekście napiętego finiszu sezonu. Jeśli jednak Polak wystąpi w masce i uniknie powikłań, może to być kluczowy impuls w walce o mistrzostwo Hiszpanii.

Komentarze 2
co go, Anka pobila?
XD
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?