Jirka zmienia barwy na Śląsku. Najlepszy strzelec Piasta trafia do GKS-u
Erik Jirka oficjalnie opuszcza Piasta Gliwice. Najskuteczniejszy zawodnik „Piastunek” przenosi się do GKS-u Katowice, z którym związał się kontraktem do połowy 2028 roku.
Erik Jirka został zaprezentowany jako nowy piłkarz GKS-u Katowice. Słowacki skrzydłowy podpisał umowę obowiązującą przez 2,5 roku – do czerwca 2028 roku – z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Tym samym zamienił Gliwice na Katowice, pozostając na Górnym Śląsku.
Jesienią Jirka był wyróżniającą się postacią Piasta Gliwice, który zmagał się z poważnymi problemami sportowymi. W rundzie jesiennej zdobył pięć bramek, będąc najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu. Łącznie w barwach Piasta rozegrał 36 spotkań, w których zanotował pięć goli i dwie asysty.
Transfer ma symboliczny wymiar – GKS Katowice to ostatnia drużyna, przeciwko której Jirka trafił do siatki w pierwszej części sezonu. Dla beniaminka to wzmocnienie ofensywy piłkarzem sprawdzonym na poziomie Ekstraklasy, a dla Piasta kolejny sygnał trudnego momentu i konieczności przebudowy kadry.
„To zawodnik, który daje trenerowi wiele opcji – może grać na skrzydłach, ale też bliżej środka. Liczymy, że szybko pokaże swoją jakość” – przekazano w komunikacie GKS-u Katowice.
GKS sięga po gotowe rozwiązanie, a Jirka trafia do projektu, w którym może od razu odegrać istotną rolę. Dla Piasta strata najlepszego strzelca w trakcie sezonu to ryzyko, które będzie miało bezpośrednie przełożenie na walkę o ligowy byt.
Ahoj, 𝗘𝗿𝗶𝗸! 👋
🔗 https://t.co/q80rEvaKcM pic.twitter.com/LEbI2BRoH4— GKS Katowice (@_GKSKatowice_) January 12, 2026

Komentarze 2
nie zdziwie się jak GKS zostanie w Ekstraklasie, a Legia nie
spi..edalaj
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?