Co odwalił Polak? Wielka kompromitacja Marciniaka

Szymon Marciniak i Bayern skandal

Będą konsekwencje..

Rewanżowy mecz półfinału Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Bayernem Monachium sędziowany był przez polski zespół sędziowski pod przewodnictwem Szymona Marciniaka.
Pod koniec meczu, przy wyniku 2-1 na korzyść Realu Madryt, sędzia główny uniemożliwił Bayernowi przeprowadzenie niebezpiecznego ataku, który ostatecznie zakończył się golem De Ligta. Marciniak, widząc podniesioną chorągiewkę liniowego, zagwizdał. Chwilę po gwizdku piłka znalazła się w bramce Lunina, przez co VAR nie mógł zweryfikować, czy zawodnicy Rekordzistów faktycznie byli na spalonym. Gol nie został zaliczony.

Co wydarzyło się później?

Epizod ten wywołał wiele kontrowersji. Sędzia, który przedwcześnie podyktował spalonego, przeprosił po meczu Tuchela i De Ligta. Wyniku meczu nie udało się jednak zmienić.

Hiszpańskie media donoszą, że UEFA była niezadowolona z pracy polskiego arbitra. Oficjele piłkarscy byli zażenowani nie tylko błędem przy golu De Ligta. Nie podobało im się również to, że epizod miał miejsce w 13. doliczonej minucie, a sędzia powinien był zakończyć mecz wcześniej.
A według polskich publikacji błąd w półfinale Ligi Mistrzów będzie miał negatywny wpływ na dalszą karierę Szymona. Przynajmniej w nadchodzących rozgrywkach. 

Jakie będą tego konsekwencje?

Marciniak był głównym kandydatem do pracy w meczu otwarcia mistrzostw Europy, ale teraz najprawdopodobniej nie wystąpi w pierwszym spotkaniu turnieju. Jak pamiętamy, Euro 2024 odbędzie się w Niemczech. W meczu otwarcia turnieju Bundestim zagra ze Szkocją. Co więcej, spotkanie odbędzie się w Monachium na Allianz Arena - domowym stadionie Bayernu.

UEFA zawsze stara się unikać sytuacji niepożądanych: potencjalnie konfliktowych, kryzysowych, nieodpowiednich politycznie. Nietrudno sobie wyobrazić, jaka byłaby reakcja w kraju organizującym Euro, gdyby UEFA wyznaczyła Marciniaka na pierwszy mecz Niemiec w turnieju, a nawet w stolicy Bawarii.
Łatwo też przewidzieć, jak zachowałby się tłum w Monachium jeszcze przed pierwszym gwizdkiem polskiego arbitra. Właśnie takich sytuacji stara się unikać UEFA, a także FIFA i większość organizatorów dużych rozgrywek.
Nie można jednak wykluczyć, że Marciniak nadal będzie pracował na Euro. Być może zobaczymy polską obsadę sędziowską na innych meczach turnieju.

Czy uważacie, że UEFA podjęła słuszną decyzję?

Komentarze

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Nikt jeszcze tego nie skomentował. Bądź pierwszy!
Reklama 18+